GARNEK DO SMAŻENIA FRYTEK 24X11.5CM na tłuszczu. Tylko 4 produkty w magazynie. Cena referencyjna: 86,99 zł wyrasta ciasto, tym pączki będą bardziej puszyste. Temperatura tłuszczu. Podczas smażenia olej lub smalec musi być gorący. Aby uzyskać biały pasek na pączkach, tłuszcz musi osiągnąć temperaturę 180 st. C. W przeciwnym razie ciasto wciągnie olej lub smalec i pączki będą ciężkie, przez co nie uda się. 3 Zwieger Obsidian – garnek do pieczenia w piekarniku z powłoką non-stick. Tym razem zamiast stalowego garnka do piekarnika, mamy aluminiowy garnek Zwieger do pieczenia, pokryty dodatkowo powłoką nieprzywierającą. W zasadzie takie naczynie pełni trzy funkcje: do gotowania, do smażenia i do pieczenia. Patelnia DIAMENTOWA do smażenia duszenia 26 cm. od Super Sprzedawcy. Stan. Nowy. 101, 00 zł. Gwarancja najniższej ceny. zapłać później z. sprawdź. kup 10 zł taniej. . Jaki tłuszcz do smażenia pączków/faworków sprawdzi się najlepiej? Obecnie do przygotowania tłustoczwartkowych smakołyków najczęściej używany jest olej roślinny, przede wszystkim rzepakowy. warto jednak wiedzieć, że nie jest to jedyna dostępna opcja. Na czym najlepiej smażyć faworki i pączki? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie. Najważniejsze w poniższym artykule: Do smażenia pączków i faworków najlepszy jest smalec wieprzowy. Dobrą alternatywą dla smalcu jest olej rzepakowy lub kokosowy. Aby faworki nie chłonęły oleju należy do tłuszczu dolać odrobinę alkoholu. Wystarczy jeden kieliszek. Żeby faworki nie chłonęły tłuszczu można (zamiast alkoholu do oleju) dodać do ciasta sok wyciśnięty z połowy cytryny albo trochę octu. Do kipienia oleju może doprowadzić nadmiar mąki na cieście. Na czym smażyć faworki? Tłuszcz do smażenia pączków i faworków Faworki są obecne w polskiej tradycji kulinarnej od bardzo dawna. Nasze babcie smażyły je na smalcu wieprzowym i właśnie ten rodzaj tłuszczu uznawany jest za najlepszy do przygotowania domowych chruścików i pączków. Obecnie jednak coraz częściej odchodzimy od tej tradycji. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Dla wielu osób, zapach rozgrzanego smalcu jest nieakceptowalny. Inna sprawa, tłuszcz zwierzęcy nie należy do najzdrowszych. Dobrą alternatywą dla smalcu jest olej rzepakowy – dostępny w każdym sklepie, niedrogi i dość neutralny w kwestii zapachu. Tłuszcz roślinny jest uznawany za znacznie bardziej wartościowy niż zwierzęcy, jednak jeżeli na uwadze mamy przede wszystkim na ten aspekt, olej rzepakowy warto zastąpić kokosowym. Piana podczas smażenia – skąd się bierze? Często zdarza się, że w trakcie smażenia faworków na oleju, tłuszcz zaczyna się spieniać. Wpływ na to ma kilka czynników, a najczęstsze przyczyny to: zbyt niska temperatura oleju,nierównomierne podgrzewanie naczynia,za duża lub za mała ilość faworków w naczyniu,zbyt obfite oprószenie ciasta mąką,wyschnięte ciasto,niska jakość oleju,drobinki żywności, które zostały w tłuszczu po poprzednim smażeniu. Co zrobić żeby olej się nie pienił? Co zrobić żeby faworki nie chłonęły tłuszczu? Bez względu na rodzaj zastosowanego tłuszczu, w trakcie smażenia nie można dopuścić, żeby ciasto wchłaniało jego nadmierne ilości. W tym celu do masy dodaje się odrobinę (wystarczy jeden kieliszek) alkoholu. Najodpowiedniejszy będzie spirytus spożywczy, ale wódka sprawdzi się tak samo dobrze. Zdarza się jednak, że nie mamy pod ręką alkoholu lub po prostu – nie chcemy stosować go w kuchni. W takiej sytuacji wystarczy dodać do ciasta sok wyciśnięty z połowy cytryny. Bardzo dobrze sprawdzi się też ocet. Wystarczy tylko dodać jedną łyżeczkę do ciasta lub do oleju. Jeżeli wybierzesz drugą metodę, ocet wlej do nierozgrzanego tłuszczu. W przeciwnym wypadku olej zacznie pryskać. Rodzice pytają o tłuszcz do smażenia pączków i faworków Dlaczego olej się pieni przy smażeniu faworków? Spienianie oleju w trakcie smażenia może mieć kilka przyczyn. Czasami wynika ze złej jakości tłuszczu, ale najczęstszą przyczyną jest zbyt obfite oprószenie ciasta mąką lub zbyt wysoka temperatura oleju. Do spieniania tłuszczu może też dojść wówczas, gdy do naczynia wrzucimy za dużo lub za mało faworków, ciasto jest wysuszone, garnek jest nierównomiernie ogrzewany (np. gdy zostanie ustawiony na małym palniku) lub gdy w tłuszczu pływają resztki żywności z poprzedniego smażenia. Co zrobić aby tłuszcz się nie pienił? Aby tłuszcz do smażenia pączków i faworków się nie pienił, należy przede wszystkim zadbać o jego prawidłową temperaturę w trakcie smażenia. Ciasto należy oprószać niewielką ilością mąki, a gdy czeka na smażenie, powinno być przykryte ściereczką (zapobiegnie to jego wyschnięciu). Warto stosować olej wysokiej jakości, a jeżeli był używany wcześniej, powinien zostać przefiltrowany. Tłuszcz do smażenia pączków i faworków – dlaczego pieni się olej? Najczęstszą przyczyną pienienia się oleju jest niewłaściwa temperatura. Aby upewnić się, że tłuszcz został rozgrzany w stopniu optymalnym, warto użyć termometru kuchennego. Urządzenie powinno wskazać temperaturę 175 stopni Celsjusza. Dlaczego olej kipi przy smażeniu faworków? Gdy smażymy faworki lub pączki, do kipienia oleju może doprowadzić nadmiar mąki na cieście. Warto więc nie przesadzać z jej ilością. Tłuszcz do smażenia pączków i faworków –w czym smażyć faworki? Klasyczny przepis na faworki nakazuje użycie smalcu do smażenia. Obecnie, w tym celu częściej wykorzystywany jest olej rzepakowy, choć coraz większą popularność zyskuje też olej kokosowy. Co dodać do oleju żeby się nie pienił? Jeżeli dojdzie do spienienia tłuszczu, do naczynia wystarczy wrzucić kawałek surowego ziemniaka. Zobacz również: Przepis na pączki domowe z 1 kg mąkiCzy ciasto na pączki można zrobić dzień wcześniej?Nadzienie do pączkówJak nadziewać pączki?Mrożenie ciasta: Jak i jakie ciasta można mrozić?Co zamiast spirytusu do pączków?Jak przechowywać faworki?Faworki: co zamiast śmietany?Puszyste faworki na dwa sposoby [sprawdzone przepisy] Konkurenci lub po prostu nierozłączni towarzysze pączka w Tłusty Czwartek: faworki lub – jak kto woli – chrust, chruściki. Jak usmażyć ten karnawałowy przysmak? Tego dowiecie się oczywiście u nas. Konkurenci lub po prostu nierozłączni towarzysze pączka w tłusty czwartek: faworki lub – jak kto woli – chrust, chruściki. Jak usmażyć ten karnawałowy przysmak? Tego dowiecie się oczywiście u nas. Skąd pochodzą faworki? Legenda głosi, że pierwszy faworek powstał zupełnie przypadkowo. Młody cukiernik przez nieuwagę upuścił na gorący olej pasek ciasta pączkowego, który przybrał kształt warkocza. Następnie w popłochu obsypał go cukrem pudrem i – eureka – tak powstał nowy, wkrótce uwielbiany przez wielu deser! Oczywiście od tamtej pory cukiernicy musieli dołożyć wielu starań, aby opracować doskonałe receptury na idealne faworki, czy też francuskie faveur. Jakie powinny być idealne faworki? Perfekcyjne faworki są delikatne, kruche i leciutkie. Po prostu pyszne! Odpowiednio usmażone w głębokim tłuszczu, nie powinny być tłuste. Po wysmażeniu, chrust obsypuje się cukrem pudrem. Ponadczasowe zasady smażenia faworków Smaż faworki tylko w najlepszych tłuszcze o wysokim punkcie dymienia (powyżej 220°C). Pilnuj optymalnej temperatury smażenia: 175-180°C. Dbaj o sprawność i czystość smażalników / patelni. Dbaj, aby do tłuszczu nie dostawały się: woda, mąka, okruszki itp. Filtruj tłuszcz przynajmniej raz dziennie. Nie przepełniaj smażalnika – stosunek smażonej żywności do ilości tłuszczu powinien wynosić 1:10. W przeciwnym wypadku temperatura tłuszczu spadnie i faworki wchłoną go więcej. Kontroluj stopień rozkładu tłuszczu. Dowiedz się więcej o prawidłowym głębokim smażeniu na naszym portalu! Choć faworki wydają się być stosunkowo prostym daniem, w rzeczywistości należy poświęcić im maksimum uwagi, a składniki ważyć wyjątkowo precyzyjnie. Oczywiście, jak zawsze, należy pamiętać o zasadach prawidłowego głębokiego smażenia, które przytoczyliśmy powyżej. Składniki (na około 40-50 sztuk): 400 g mąki pszennej szczypta soli 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 jajko 5 żółtek 1 łyżka cukru pudru 6 łyżek gęstej kwaśnej śmietany 1 łyżka spirytusu lub octu 2 litry oleju / frytury cukier puder Przygotowanie: Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól i proszek do pieczenia, mieszamy. W drugiej misce ubijamy jajko i żółtka z łyżką cukru pudru na puszystą i gęstą pianę (ubijamy przez ok. 8 minut, początkowo najlepiej na parze, aby żółtka się ogrzały). Dodajemy do mąki, następnie dodajemy śmietanę i spirytus, miksujemy lub mieszamy łyżką. Łączymy składniki i zagniatamy gładkie ciasto. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy na około 30 – 45 minut w temperaturze pokojowej (po tym czasie ciasto będzie łatwiejsze do wałkowania). Ciasto zagniatamy przez ok. 7 minut, następnie wałkujemy na placek, składamy na pół i znów wałkujemy, ponownie składamy i wałkujemy jeszcze 2-3 razy, w międzyczasie możemy też tłuc ciasto wałkiem. W ten sposób nadajemy ciastu elastyczności i wtłaczamy w nie powietrze. Ciasto dzielimy na 4 części i kolejno wałkujemy na jak najcieńsze placki (im cieńsze tym lepiej). Resztę ciasta trzymamy zawinięte w folię spożywczą. Nożem lub radełkiem wycinamy paski (ścięte na końcach prostokąty), mniejsze niż średnica garnka. W środku każdego paska robimy nacięcie, przez które przewlekamy jeden koniec ciasta. Łapiemy za końce i delikatnie potrząsamy, aby faworek miał ładny kształt. Odkładamy na bok i trzymamy pod ściereczką podczas wycinania kolejnych faworków. Rozgrzewamy fryturę do 170-180°C w smażalniku lub szerokim garnku i wkładamy do niego po kilka faworków jednocześnie (szybko urosną i pokryją się pęcherzami powietrza). Smażymy na złoty kolor, po około 30 – 60 sekund z każdej strony. Faworki układamy na ręcznikach papierowych. Po ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem. Możemy podawać z marmoladą lub konfiturą. Czas przygotowania: 1 godzina Czas smażenia faworków łącznie: 20 minut Liczba porcji: około 80 faworków Kaloryczność kcal: 75 w 1 faworku Dieta:wegetariańska 2,5 szklanki mąki pszennej tortowej - 400 gpół szklanki kwaśnej śmietany 18 % - 150 g4 żółtka dużych jajek - 90 głyżka masłałyżeczka cukru pudrułyżka spirytususzczypta soli 500 ml smalcu lub oleju do smażeniaokoło 1/4 szklanki cukru pudru do oprószenia faworków Faworki Szklanka ma u mnie pojemność 250 ml. Śmietanę, jajka oraz masło wyjmij wcześniej z lodówki. W wersji wegetariańskiej faworki smażymy wyłącznie na oleju. Do zrobienia chrustu potrzebujesz: wałek i odrobina mąki do podsypywania faworków; ewentualnie maszynka do mielenia z nakładką do mielenia mięsa, by dodatkowo napowietrzyć ciasto przed rozwałkowaniem; czysty blat lub stolnica do wałkowania ciasta pod faworki; nożyk lub specjalne radełko do wycinania chrustów; duża patelnia z grubym dnem lub garnek; szeroki cedzak oraz szczypce metalowe do przewracania i wyławiania z tłuszczu gotowych faworków; ręczniki papierowe do odkładania gotowych faworów; małe sitko do oprószania chrustu cukrem pudrem. Kalorie policzone zostały na podstawie użytych przeze mnie składników. Jest to więc orientacyjna ilość kalorii, ponieważ Twoje składniki mogą mieć inną ilość kalorii niż te, których użyłam ja. Z podanej ilości składników wyszło mi około 80 faworków. Zapraszam po moje ulubione i sprawdzone chrusty! Jeśli tylko będziesz podążać za przepisem i poradami, to gwarantuję, że zrobisz najlepsze na świecie, lekkie i kruchutkie domowe faworki :) Zaczynajmy! Przepis na faworki W jednej misce umieść wszystkie składniki na ciasto: Będą to dwie i pół szklanki mąki pszennej tortowej lub zwykłej. Ponieważ szklanka ma pojemność 250 ml, to jedna szklanka mąki waży około 160 gramów. Zatem potrzebujesz 400 gramów mąki :)Dalej wsyp szczyptę soli oraz symboliczną łyżeczkę cukru pudru. Dodaj łyżkę prawdziwego masła (możesz je zastąpić jedną łyżką masła roślinnego lub też jedną łyżką smalcu). W misce umieść też pół szklanki śmietany 18 %. Pół szklanki śmietany waży około 150 gramów. Oddziel białka od żółtek. Same żółtaka o łącznej wadze około 90 gramów dodaj do miski ze składnikami na ciasto pod faworki. Z białek polecam zrobić np. tort bezowy. Na koniec jeszcze łyżka spirytusu 95 % lub ewentualnie octu spirytusowego 10 %. Porada: Spirytus lub ocet dodajemy po to, by ciasto było ładniej spulchnione, oraz by faworki nie chłonęły za dużo tłuszczu podczas smażenia. Można jednak pominąć dodatek octu lub spirytusu. Nie są one niezbędne do smażenia chrustu. Zacznij wyrabiać ciasto na faworki. Najpierw wymieszaj wszystkie składniki a potem wyrabiaj je chwilę, aż połączą się one w jednolite ciasto. Jak widać na zdjęciu poniżej ciasto jest elastyczne i zwarte, jednak widać, że struktura nie jest jeszcze idealna. Moja kula ciasta ważyła około 685 gramów. Porada: Niektórzy wyrobione ciasto zostawiają na godzinę w misce, by odpoczęło (przykryte ściereczką bawełnianą lub folią). Takie ciasto nie kurczy się wówczas podczas wyrabiania. Ja jednak wolę od razu zacząć z nim pracować. Ciasto wyłóż na suchy i czysty blat lub też na stolnicę i zacznij je wyrabiać. Zagniataj ciasto. Spłaszczaj je i zagniataj ponownie. Aby ciasto na faworki było dobrze napowietrzone, należy wielokrotnie je zagniatać a nawet uderzać w nie wałkiem. Proces ten może trwać nawet kilkadziesiąt minut. Ciasto powinno wyraźnie robić się idealnie gładkie. Możesz je rozwałkowywać na gruby placek a następnie składać na pół. Znów rozwałkowywać i znów składać. Wszystko to po to, by wtłoczyć do ciasta jak najwięcej powietrza. Jeśli masz mniej czasu lub zwyczajnie nie masz tak dużo siły, by napowietrzać ciasto przez kilkadziesiąt minut, to polecam wyrobione ciasto zmielić w maszynce z nakładką do mielenia mięsa. Ja ostatnio robię to dodatkowo, już po wyrobieniu ciasta ręcznie z użyciem wałka. Wybieram nakładkę o średniej wielkości oczkach i przepuszczam ciasto przez maszynkę. Ciasto przepuszczam tak przez maszynkę od dwóch, do trzech razy. Trwa to kilka minut a ja mam gwarancję, że przy tak intensywnym wtłaczaniu w ciasto powietrza usmażę idealnie faworki :) Oczywiście trzeba po tym mieleniu umyć całą maszynkę. Jest to jednak nadal mniej pracy w porównaniu do wyrabiania. Jestem też pewna, że moje ciasto jest gotowe do rozwałkowywania pod faworki. Możecie się bać tego, że po przepuszczeniu ciasta przez maszynkę zrobi się ono za luźne. Jeśli maszynka nie była mokra i proporcje składników były zachowane, to otrzymacie takie samo elastyczne ciasto. Ciasto podziel na trzy kawałki. Dwa kawałki przykryj folią lub ściereczką bawełnianą (by ciasto nie obsychało). Pierwszy kawałek ciasta rozwałkuj jak najcieniej na czystym i suchym blacie lub na drewnianej stolnicy. Zanim zaczniesz rozwałkowywać ciasto możesz lekko oprószyć blat odrobiną mąki. Cieniutkie ciasto pod faworki to jeden z kluczowych warunków do tego, by wyszły Ci idealnie kruche faworki. Ciasto ma być prawie przezroczyste. Widać to na zdjęciu poniżej, na którym to prześwitują deski stolnicy. Nożem lub specjalnym radełkiem pokrój placek w paski nie szersze niż 2,5 cm i nie dłuższe niż 10 cm. Po środku każdego podłużnego prostokąta wykonaj niewielkie nacięcie. Złap za jedną stronę i wywiń przez środek. W ten sposób przygotuj pierwszą turę faworków. Układaj je na blacie jeden obok drugiego. Oczekujące faworki przykrywaj ściereczką bawełnianą, by nie obsychały. W ten sposób rozwałkuj dwa pozostałe kawałki ciasta i wytnij z nich faworki. Niestety zapomniałam sfotografować tego etapu - postaram się jak najszybciej dodać zdjęcie z formowania faworków ;) Jeśli chcesz zobaczyć jak to zrobić na przykładzie innego przepisu, to zobacz jak to robiłam szykując faworki z ciasta francuskiego. Przygotuj grubą, dużą patelnię z wysokim rantem lub szeroki garnek. Wlej olej do smażenia lub dodaj na patelnię 500 gramów smalcu. Ustaw średnią moc palnika i czekaj cierpliwie, aż ojej będzie wystarczająco nagrzany, by smażyć faworki. Temperatura oleju powinna się wahać między 170 a maksymalnie 180 stopni. Jeśli masz termometr cukierniczy, to polecam go użyć. Jeśli nie masz termometru, to koniecznie uzbrój się w cierpliwość i podgrzewaj olej lub też smalec na średniej mocy palnika przez kilka minut. Olej będzie idealnie gorący, jeśli kawałek ciasta włożony do niego od razu wypłynie na powierzchnię i zacznie bardzo intensywnie się smażyć, tworząc wokół kaskady piany i bąbelków. Obok garnka lub patelni połóż ręczniki papierowe oraz szczypce do łowienia faworków. Na nagrzany olej kładź po kilka faworków na raz. Nie kładź ich za dużo na raz, ponieważ chrusty jeszcze rosną umieszczone w tłuszczu. Smaż je na rumiano i od razu przewracaj na druga stronę. Jeśli tłuszcz jest nagrzany odpowiednio, to faworki będą gotowe do przewrócenia na druga stronę już po około 30 - 40 sekundach. Jeśli widzisz, że chrusty zdecydowanie za szybko się rumienią, to zmniejsz moc palnika. Każdą partię odkładaj na ręcznik papierowy i od razu kładź kolejną porcję faworków. Idealne faworki są cieniutkie i pokryte drobnymi lub większymi pęcherzykami powietrza. Przy próbie złamania faworka na pół powinny one pękać a nie tylko wyginać się. Chruściki powinny być kruche, lekkie i rozpływające się w ustach :) Gotowe faworki hojnie oprósz cukrem pudrem. Polecam cukier puder wymieszać wcześniej ze zmielonym na puder cukrem waniliowym. Jakiś czas temu chciałam zrobić niespodziankę mojemu M. i z tej właśnie okazji poświęciłam „trochę” czasu i usmażyłam mu faworki, które tak bardzo lubi. Niespodzianka udała się wręcz wyśmienicie 🙂 Faworki wyszły malutkie (bo takie lubię najbardziej, takie na jedno chrupnięcie), kruchutkie i pyszne! A mina mojego M. – bezcenna i warta każdej minuty spędzonej na smażeniu. Faworki piwne na karnawał Jako że mamy właśnie czas karnawału, a niedługo będzie tłusty czwartek, uznałam, że to doskonały moment na podzielenie się z Wami tym przepisem. Faworki według niego przygotowane w magiczny sposób przywołują smak dzieciństwa, pomimo jednego, dosyć niestandardowego składnika – piwa. Moja Babcia dodawała spirytusu, a ja dodałam piwa – serdecznie polecam. Co do ilości faworków z tego przepisu (faworków albo chrustów – obie nazwy sa popularne) – my wyszła jedna, duża, czubata patera, czyli około 120 małych chruścików, ale dużo zaleŻy od tego, jak cienko rozwałkujesz ciasto i jak duże „paseczki” będziesz z niego wycinała. Liczba porcji Przygotowanie Czas smażenia Średnio trudne Składniki na ciasto: 1,5 szklanki mąki pszennej (w tym mąka do podsypywania płatów ciasta) 3 żółtka 70 ml piwa (ja użyłam piwa porter – nadało ładny rumiany kolor, ale może być każde inne) 2 łyżki cukru Dodatkowo: 1 litr oleju słonecznikowego do smażenia faworków Cukier puder do posypania Ciasto na faworki: Zacznij od utarcia żółtek z cukrem, najlepiej za pomocą miksera na wysokich obrotach, aż będą jasne i puszyste, czyli około 10 minut. Zmniejsz obroty miksera i zacznij dodawać przesianą mąkę, a następnie łyżka po łyżce dodawaj piwo. Wyjmij ciasto z miksera i wyrabiaj je dalej ręką, aż będzie można uformować z niego kulę (jeśli ciasto się klei, możesz dodać troszkę więcej mąki, ale uważaj, żeby nie przesadzić). Tak wyrobione ciasto należy teraz słusznie potraktować wałkiem – to jest odpowiedni moment na wyżycie się (wyobrażenie sobie twarzy osoby, która Cię ostatnio zdenerwowała) i wyzbycie złych emocji, bo życie jest zdecydowanie za krótkie, aby tracić je na złą energię 🙂 Po co to robisz? Żeby wbić powietrze do ciasta – to własnie dzięki takiemu procesowi gotowe faworki mają na powierzchni pęcherzyki powietrza. Jak już ciasto będzie płaskie, wtedy złóż je na kilka części i powtórz proces „tłuczenia” – zrób tak kilkukrotnie, czyli około 10 minut. W międzyczasie możesz zacząć rozgrzewać olej do smażenia faworków. Potrzebujesz do tego dość sporego garnka (im szerszy, tym więcej chrustów na raz usmażysz). W idealnym świecie powinno się rozgrzać olej do temperatury około 170 stopni, wówczas zmniejszyć ogień i przykryć garnek pokrywką. Ja niestety nie posiadam termometru do gotowania, więc rozgrzałam olej do momentu, gdy po włożeniu do garnka kawałeczka ciasta zaczął się delikatnie rumienić – wówczas zmniejszyłam ogień pod garnkiem i zabrałam się za rozwałkowywanie ciasta. Formowanie faworków Wyrobione i rozbite ciasto podziel na kilka części, które następnie rozwałkuj jak najcieniej na okrągłe placki. Im cieńsze, tym chrusty będą bardziej kruche. Z tak przygotowanych placków rozwałkowanego ciasta (podsypywanego mąką) zacznij wycinać faworki. Najpierw wąskie prostokąty (lub paseczki – nazewnictwo dowolne 😉 ), na środku zrób nacięcie a następnie przepleć jeden koniec przez dziurkę. Przygotuj część faworków (nie wszystkie na raz, bo obeschną) i smaż małymi partiami przez około 30 sekund z jednej strony. Po wyjęciu łyżką cedzakową powinny mieć blado złoty kolor. Usmażone faworki odkładaj na ręcznik papierowy, aby nadmiar oleju miał szansę wchłonąć się w ręcznik, a nie w faworka. Usmażone i ostudzone faworki przełóż na paterę, talerz lub inne dekoracyjne naczynie, posyp obwicie cukrem pudrem i podawaj 🙂 Smacznego!

garnek do smażenia faworków